drobniuchni bracia, wysocy mieszkańce (Kniaźnin)
lustro w noc podwaja
braci blask drobniuchnych
w dzień w zielone łąki
zagumienna droga

Reklamy

spod okna
spoglądać przez szyby
na ptasi podwodny ruch


 

przerębel
w zmrożonym niebie
księżyc


 

boczy się
księżyc
w nowiu


 

na zimę w drwach
zapiski z lata
skrzydła pokrzywników i zaskrońców skórki


 

dyskurs
cmentarnego lasku
z sadem


 

ileż puszczyków przeżyłem
puszczyki
zrobią dla mnie to samo


 

dla myszy myśli
i kun
nocne ciemności